Zacznijmy od zmiany nawyków

Czasem moje Pacjentki są zaskoczone, że daję im mało ćwiczeń do domu. Szczególnie na samym początku naszej pracy.

Ćwiczeń takich jakie sobie wyobrażają, że będą musiały się zmęczyć, spocić i wypić litr wody dla ugaszenia pragnienia.

Tymczasem w problemach z dnem miednicy, czy rozstępem mięśni brzucha to nie takie ćwiczenia są kluczem do sukcesu. W terapii dna miednicy nie modelujemy ciała w sensie zewnętrznym. Wzmacniamy tu mięśnie położone najgłębiej wewnątrz naszego ciała, mięśnie które trzymają nas w pionie. Mięśnie których prawidłowa aktywność, napięcie powoduje, że możemy swobodnie chodzić, ruszać rękami – robić wszystko to, co robimy codziennie.

Gdy mięśnie posturalne są słabe, zaczyna nas szybko boleć to tu, to tam. Zaczynamy być zmęczeni zwykłymi czynnościami dnia codziennego. Wchodzenie po schodach to piekło, a ganianie za dzieckiem na placu zabaw wydaje nam się maratonem.

Potem zaczynają się już konkretne problemy m.in. dotyczące dna miednicy. Nie chcemy się przyznać same przed sobą, że zdarza nam się poczuć wyciekający mocz przy kaszlu czy biegu. Unikamy zbliżeń intymnych, bo dyskomfort jest nie do przyjęcia. A wyjście na miasto jest trudne, bo przecież zaraz trzeba będzie szukać toalety.

A jednocześnie  biegniemy na siłownię, bo fałdki na brzuchu nas denerwują.

Niestety, nie tędy droga.

A tak na marginesie – czy wiesz, że Twój brzuch zmieni wygląd, jeśli przestaniesz się ciągle garbić?

Tak, tak. Część fałdek to nie tłuszczyk, tylko bardzo złe nawyki postawy.

Ale do rzeczy …..

Tematem absolutnie nadrzędnym w początkowym etapie terapii jest edukacja i nauka dobrych nawyków.

Dobrych czyli jakich?

Popatrz w lustro i zobacz jaką masz postawę. Pomyśl jak zwykle siedzisz w pracy, czy w samochodzie. Zastanów się jak wstajesz z pozycji leżącej, w jaki sposób kaszlesz czy kichasz. Jak podnosisz ciężkie rzeczy.

Czy idziesz zrobić siusiu na zapas, bo wychodzisz. Czy mało pijesz, bo zaraz czujesz potrzebę pójścia do toalety? A czy zwracasz uwagę, w jaki sposób siedzisz na toalecie?

Zaskoczona? Wiem, mnie kiedyś też zaskoczyło, że takie przyziemne sprawy mają tak ogromne znaczenie.

Dobrymi nawykami będą czynności i zachowania, które będą działały na korzyść naszego dna miednicy i naszych mięśni brzucha. Te nawyki w przypadku sfery i problemów uroginekologicznych są bardzo dobrze sprecyzowane.

W takim codziennym funkcjonowaniu doskonale będzie, jeśli zaczniemy myśleć o naszej postawie – czyli „urośniemy”, przestaniemy ciągle „zwijać się w kulkę”, garbić się, siedzieć na górnej części naszych pośladków … i nie chodzi o to by ciągle być na 100% idealnym. Ja też lubię czasem zapaść się w miękki fotel i poczytać książkę 🙂

Ważne, żeby przypominać ciału dobre aktywności ile razy tylko się da. Doprowadzić do sytuacji, że w złych pozycjach zacznie być nam niewygodnie:)

Bardzo pomocnym jest trening Cantenica. Nie jestem jego instruktorem (choć jest to w moich planach, ale nie da rady złapać wszystkich srok za ogon, więc muszę jeszcze poczekać), ale polecam ten trening jako część terapii dna miednicy. Ja po dwóch warsztatach włączyłam o wiele większą kontrolę nad tym jak stoję, chodzę i siedzę. Ciało samo zaczęło się domagać innych aktywności. Osobie o mniejszej świadomości ciała będzie pewnie na początku trudniej, ale przecież człowiek uczy się całe życie nowych rzeczy 🙂

Z innych dobrych przyzwyczajeń należy zwrócić uwagę, w jaki sposób podnosimy się z pozycji leżącej wstając z łóżka czy z innego podłoża – zawsze i na zawsze przez bok.

Ważne jak zakładamy buty, jak podnosimy ciężkie rzeczy, a nawet jak kichamy czy kaszlemy.

Nasze nawyki w toalecie to z kolei sprawa wielkiej wagi:) 

Oczywiście to nie oznacza, że musimy zrezygnować z ukochanych dyscyplin sportowych. Czasem, gdy problem „już jest”, musimy zrezygnować być może na pewien czas, a być może na zawsze, z pewnych rzeczy. Ale po to, żeby nie musieć z nich rezygnować, musimy znać mechanizmy działające na korzyść naszego dna miednicy, zanim kłopot się pojawi. Nauczyć się ćwiczyć prawidłowo mięśnie dna miednicy – zarówno napinać, jak i rozluźniać, relaksować je.

Czy aktywność Twojego dna miednicy jest prawidłowa i czy na pewno napinasz właściwe mięśnie, możesz sprawdzić u fizjoterapeuty uroginekologicznego.

Podsumowując – jeśli nie wiesz, nie jesteś pewna czy wszystko jest w porządku, a nie masz żadnych objawów, odwiedź gabinet  fizjoterapii uroginekologicznej. Często problem jest na tak początkowym etapie, że Ty sama nie będziesz o tym wiedzieć, a zmiany w nawykach i świadomość co i gdzie napinać, i rozluźniać zrobią wielką zmianę. Jeśli masz już konkretne objawy nie czekaj ani dnia dłużej tylko działaj – samo się niestety nie naprawi.