Osłabienie przedniej ściany pochwy

Drogie Panie, dziś odpowiedź na jedno z Waszych pytań.

Osłabienie przedniej ściany pochwy – czy można to poprawić, skorygować ćwiczeniami oraz czy istnieją skuteczne zabiegi (plastyka, laser) poprawiające napięcie dna miednicy?

Postaram się najłatwiej i najbardziej obrazowo 🙂

Zacznijmy od matki nauk medycznych czyli anatomii

Na pewno mniej czy bardziej znasz swoją anatomię kobiecą. Wiesz czym jest pochwa, macica. Wiesz jak zbudowane jest Twoje krocze, więc nie będę rozwodzić się nad sprawami oczywistymi. Natomiast mniej już oczywistą sprawą może być to, że nasza pochwa (vagina) posiada 4 ściany:

  • przednią
  • tylną
  • boczną lewą
  • boczną prawą

Jeśli popatrzymy na nas od przodu, zaraz za naszym spojeniem łonowym położony jest pęcherz moczowy. Za nim, odrobinę w górę – macica. Najbardziej z tyłu, blisko kości ogonowej – odbytnica.

Patrząc na nas z boku będzie wyglądać to jak na rys.1. – pierwszy pęcherz (bladder), za nim przestrzeń pęcherzowo-pochwowa, a następnie pochwa (vaginal canal), a dokładnie przednia ściana pochwy (antreior vaginal wall). Idąc dalej mamy oczywiście kolejne struktury, ale dziś skupimy się właśnie na tym obszarze.

Jedną z funkcji dna miednicy jest utrzymanie narządów we właściwym położeniu (pęcherz, macicę, odbytnicę). Mięśnie tworzą jakby koszyk, hamak, w którym narządy są umieszczone. Oprócz mięśni mamy jeszcze powięzi i więzadła. A cały ten system mięśniowo-powięziowo-więzadłowy musi być stale napięty tzn. musi mieć odpowiednią statykę. Jeśli jest osłabiony albo też nadmiernie napięty (np. przetrenowany) daje to początek dalszym problemom.

Co utrzymuje statykę?

Statyka związana jest z aktywnością toniczną Twoich mięśni. Co to znaczy? Włókna toniczne w Twoich mięśniach można porównać do maratończyków – potrafią długo pracować, czyli odpowiedzialne są za wytrzymałość dna miednicy, ale nie mają wielkiej siły. Natomiast włókna te długo się regenerują i kiedy zostaną osłabione mogą reagować nadmiernym napięciem. To pierwsza istotna kwestia.

Teraz druga sprawa – ściana przednia pochwy. Napięcie ścian pochwy, zależy właśnie od statyki dna miednicy.

Jeśli struktury dna miednicy są słabe, pęcherz naciska na ścianę pochwy, która nie jest w stanie utrzymać jego ciężaru. Zaczyna się obniżać, powodując jakby wpuklenie skóry ściany pochwy do kanału pochwy. W zaawansowanych postaciach obniżenia pęcherz po prostu znajduje się na zewnątrz ciała, w kroczu i do tak zaawansowanego stanu nie dochodzi raczej nagle, a są to lata zaniedbań, kiedy nie robimy nic, a nasze narządy coraz bardziej obniżają się.

Może także dochodzić do obniżenia samej cewki, choć to rzadsza sytuacja, częściej występuje razem z obniżeniem pęcherza.

Czasem podczas komplikacji porodu dochodzi do zerwania łuków ścięgnistych. Ulega wtedy zniszczeniu mechanizm odpowiadający za ułożenie cewki na przedniej ścianie pochwy (zazwyczaj potrzebny jest zabieg chirurgiczny).

Osłabienie przedniej ściany pochwy związane może być także z wysiłkowym nietrzymaniem moczu. Kiedy w sytuacjach nagłego wzrostu ciśnienia w jamie brzucha – a z takim mamy do czynienia podczas kaszlu, kichania, śmiania się, biegania, skakania – mięśnie dna miednicy muszą odpowiednio zareagować. A nie są w stanie przy osłabieniu czy też nadmiernym napięciu. Mechanizmy zamykające cewkę są wtedy niewydolne i mamy upuszczanie moczu czyli wysiłkowe nietrzymanie moczu.

Na pierwszej rycinie widać warunki fizjologiczne, na drugiej widoczny jest pęcherz, który obniża się i naciska na przednią ścianę pochwy.

 

Poród może być przyczyną uszkodzeń tkanki łącznej, powięzi wewnątrzmiednicznej, więzadeł stabilizujących. To z kolei będzie powodować niewydolność mięśni dna miednicy i w konsekwencji  osłabienie przedniej ściany pochwy.

Sama ciąża stanowi też ogromne obciążenie dna miednicy. Dlatego tak istotne jest nauczenie się pracy z dnem miednicy, zanim zajdziemy w ciąże, aby wiedzieć jak ćwiczyć i jak wrócić do dobrej aktywności tych mięśni po porodzie.

Natomiast nie wpadaj w panikę, jeśli tego nie zrobiłaś, tylko zacznij działać.

Pamiętajcie, że fizjoterapia jest leczeniem zachowawczym – czyli jesteśmy w stanie fizjoterapią pomóc tylko do pewnego momentu. Jeśli jesteś po porodzie i nie sprawdzisz jak wygląda napięcie dna miednicy, nie będziesz wiedziała jak trzeba ćwiczyć lub czy ćwiczenia, które wykonujesz faktycznie są dobrze wykonywane. Wykonanie odpowiedniej aktywności dna miednicy nie jest łatwe, szczególnie jeśli to dno jest zbyt napięte czy osłabione. Ale po to jesteśmy my – fizjoterapeuci uroginekologiczni – żeby Was wspomóc w procesie przywrócenia prawidłowej statyki i aktywności dna miednicy. Wizyta poporodowa u fizjoterapeuty uroginekologicznego  powinna być takim samym obowiązkiem jak wizyta u ginekologa. Pamiętaj też, że te wizyty się różnią – oceniamy i badamy inne funkcje.

Oczywiście nie oznacza, że kobiety, które nie urodziły nie mają problemów. Oczywiście mają bo na to co się dzieje z naszym dnem wpływa także tryb życia, aktywność, praca, odżywianie, postawa i nawyki.

Dlatego praca z dnem miednicy jest pracą holistyczną. Trzeba wziąć pod uwagę mnóstwo aspektów. Na przykład dno miednicy mogło być słabe już przed porodem, a wynikało z pracy, w której kobieta dźwigała ze złą postawą, a ciąża i poród tylko pogłębiły problem.

Każda z nas jest osobną, inną historią i dlatego praca indywidualna jest tu podstawą.

Kiedy naprawdę już nie ma wyjścia możemy pomyśleć o zbiegu, ale wykonuje się go w sytuacjach kiedy wszystkie inne środki pomocy zostały wyczerpane:

  • fizjoterapia
  • środki hormonalne, farmakologiczne
  • pessaroterapia
  • elektrostymulacja

Pamiętaj wykonanie zabiegu nie zwalnia Cię z ćwiczeń. Zabieg nie poprawia napięcia mięśni, one nadal pozostają słabe!!! Zabieg przywraca warunki anatomiczne. Po zabiegu operacyjnym praca z dnem miednicy jest elementem całego leczenia. A często po operacjach dolegliwości powracają, bo niestety zbyt mało mówi się o tym jak istotna jest fizjoterapia pooperacyjna. I pacjentki zostają pozostawione same sobie.

A co z laserami?  Laserom mówimy nie – odsyłam do artykułu dr Szymanowskiego.

Podsumowując:

  • traktuj wizytę po porodzie u fizjoterapeuty uroginekologicznego jako obowiązek, a nie wybór – działasz tylko na własną korzyść
  • nie zaniedbuj jeśli masz jakiekolwiek objawy, nawet najmniejsze, każde pojedyncze upuszczenie kropelki moczu świadczy, o tym że pojawi się za jakiś czas problem
  • praca z dnem miednicy wymaga holistycznego podejścia do ciała – nie chodzi tylko o izolowane ćwiczenia mięśni
  • każda kobieta to inna historia, nie ma jednakowych, schematycznych tych samych zaleceń dla każdej pacjentki

Jeśli masz pytania do tego tematu

  • możesz napisać do mnie maila ania@fizjomedica.wroclaw.pl
  • możesz zadzwonić 608 28 38 70
  • skontaktować się przez massangera na  fun page @fizjomedica

Zapraszam serdecznie